Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolce Gabanna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolce Gabanna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 września 2014

Gdy gnało serce tuż przed rozumem.. a teraz zamiana!

Kilka lat temu nie wiedziałam jak dotrę, ale wiedziałam gdzie chciałabym być. Obok znanych nazwisk środowiska fashion*able.  Fascynującą droga z miejsca, od początku, krok po kroku przeszłam kawałek autostrady świata mody. Byłam blisko, ale wciąż obok. Przemierzyłam pół Europy między najpopularniejszymi, wewnątrz różnych kręgów modnej śmietanki.  PO TO, ABY WRÓCIĆ DO MIEJSCA STARTU.  
         Czy było warto? Czy dalej mam takie same  marzenie dotarcia na sam szczyt? 




Miałam chwile poczucia bezsensu i czy warto dalej dążyć. Mamy czasy, gdy ten temat jest modny, a reszta świata przygląda się na pokazy mody w krajach obok. Nikogo to nie dziwi! Są blogerki, projektantki, kadra celebrytów, ale kto oprócz Anji Rubik  ma listę kultowych gwiazd świata mody- prawdziwego, bo jeszcze nie zbeszczeszczonego plotkami.Aktualnie pracuję dla marki ekwiwalentnej, której to świeci  w centrum Mediolanu najstarszy butik odzieży luksusowej. Doświadczam luksusu odpowiedzialności oraz specyfiki zarządzania. Trudno wytłumaczyć co wewnątrz jest tak interesującego dla obserwatora patrząc na kolorowe pokazy mody. Od lat pociągała mnie baśniowość i niedostępność,  która jest  TERAZ BARDZO osiągalna. 
I co dalej?

Dreszcze emocji podczas oglądania pokazów mody nie są już tak nieprzewidywalne, a Fashion TV zmienia muzykę dla skrótów. Nie mam wymówki, dlaczego mam porzucić marzenia z kategorii "zaczęte/nieskończone". Kilka dni temu widziałam fragmentu z tygodni mody, a mnie tam nie ma. Dziwne uczucie, bo to był mój sposób na poznawanie ludzi z pasją, nowe dojścia do najważniejszych osobistości.. 

POSTANOWIŁAM KOLEJNY RAZ ZAPUKAĆ, TAM GDZIE NIE OTWIERALI. TYM RAZEM PRZYGOTUJĘ SIĘ NAJLEPIEJ JAK UMIEM. ZACZNĘ OD DZIŚ! 

Zaczęło się niewinnie. Od zmiany  dużego kolczyka, koszuli do pracy, kilku kart w portfelu. Prawdopodobnie wszystko idzie teraz w dobrym kierunku, bo nie będę opowiadać wnukom, dlaczego tylko chciałam, a nie próbowałam.

sobota, 15 lutego 2014

Jedna próba nie starczy, aby dostać się do świata mody!

Żeby świętować sukces, każdy zwycięzca przyzna, że trzeba próbować sto razy, aby ten sto pierwszy się udało. Za sukcesem zawsze stoją osoby a nie przypadek, a każda udana próba jest manifestacją "Warto działać i iść do przodu". I taka zasada uniwersalna przyświeca również ludziom związanym z branżą fashion. 
Nie od zaraz dom mody Versace stał się topowy, a sam Dior nie od razu został znanym krawcem (tak  w czasach wojennych nazywano projektantów mody). Szukajcie rozwiązań, podejmujcie próby i  twórzcie obraz sukcesu. Nagroda jest dla tych, co nie boją się ryzyka. Świat mody jest pełny silnych osobowości, którzy nie poddali się za pierwszym razem.  To co mogę dodać od siebie jako kluczowe cechy : wiara, a nawet nieugięta  naiwność przyda się jak będziecie wręczać CV albo wizytówkę; upartość- a co ja się nie uda? To pójdę dalej! Warto drążyć temat, pytać, dzwonić.. szukać nowych e-maili i ludzi, którzy pracuję tam gdzie macie zamiar szukać posady.
Długo szukałam pracy w wymarzonej firmie z dziecięcą naiwnością, że jest miejsce dla mnie w gęstym włoskim rynku mody. Warto było, bo dostałam posadę na Uniwersytecie  Bocconi w Mediolanie- uczelni biznesu, gdzie wiele absolwentów zasiada w działach domów mody jak Gucci, Dolce&Gabanna i inne. Miałam przyjemność pracować z wieloma ludźmi dzięki innej kadrze z Izby Przemysłu Rękodzieła. I nie skończyłam swoich poszukiwań możliwości, ale zaczęłam analizować co zmienić na lepsze i w wolnych chwilach uczę się nowych rzeczy tj. czytam książki, szukam nowych stron i kontaktów, nie ukrywam też Facebook, który przenosi informację o wszystkim, ale o innowacjach, może tak samo inspirować i motywować :)

Czy to prawda, że "Jak za pierwszym razem się nie uda próbuj dalej, ale jak za drugi się nie uda to zmień sposób, bo nie warto robić z siebie idioty"?  Niektórzy twierdzą, że po kilku niepowodzeniach nie warto dalej korzystać z tego samego sposobu. Może trzeba zmienić wesję CV, załączyć film albo wizytówkę interaktywną ( na pendrive'a) aby zainteresować. Czy warto próbować, aby osiągnąć cel ? Na pewno!

Szukajcie własnych ścieżek, korzystajcie z okazji wszędzie! Piszcie czy macie inne pomysły jakie cechy są konieczne do wtargnięcia do wymarzonej branży?

czwartek, 3 października 2013

Czasem, żeby coś zmienić trzeba ... odważyć się na totalne zmiany!

Jesień ma swoje prawa. Czas leci, moda kołem się kręci, a studenci zaczynają studia. Czy to spadające liście albo dłuższe wieczoru powodują, że coraz więcej myślimy o zmianach w swoim życiu. I te wszelkie rozpoczęcia szkoły, studiów, nowych pracy i staży powodują, że nie myślimy o kolejnych początkach dopóki coś w naszym życiu  definitywnie się  nie skończy. Czekamy na koniec szkoły, żeby  zacząć studia itd. I tak  jak kończą się światowe tygodnie mody, jak redaktorki mody i ja robię swoiste podsumowanie  notatek, obserwacji tego co udało mnie się "zapisać" przez ostatni rok. A było dosyć intensywnie...
  Równo rok temu odhaczyłam jeden z ważniejszych celów poprzednich lat na liście dokonań i wyjechała do Mediolanu. Dzisiaj to moje miejsce pracy, a wcześniej studiów. Studiować na tej samej uczelni co większość kadry zarządzającej wielkich włoskich firm i siedzieć w tej samej ławce co znakomita Miuccia Prada ( tak, ta Prada od wielkiego domu mody) jest już wielką radością.  Czas leci, zmienia się miejsce, ludzie wokół  i powstają zarazem nowe pragnienia. A kontrakt się kończy, bo wszystko ma swój kres. I jak zwykle w imię mody i z przekonaniem, że mogę znaleźć idealną pracę dla siebie. Pamiętam jak pisałam tryptyk mediolański part I z nadzieją na nowe możliowści. ( tutaj do przypomnienia: http://annkie-company.blogspot.com/2012/12/tryptyp-mediolanski-part-i.html).
Polecam każdemu kto waha się nad nowym wyzwaniem. Nie ma nad czym się zastanawiać, bo nigdy nie dowiemy się co może nas spotkać na nowym, prawdopodobnie lepszym końcu tęczy.

Je ne regrette rien  Jeden z najciekawszych, a zarazem nieobliczalnych lat jest już za mną. Znalezienie optymalnej pracy okazało się solidną szkołą życia pod wieloma względami, ale dzisiaj jestem bogatsza o całkowicie nieprzewidywalne sytuacje i nie żałuję. Nigdy bym nie przypuszczała, że będę pracować z osobami, które dla sportu chodzą na pokazy mody i  zaproszeniami z nich wyklejają sobie ściany w biurze.  Możliwości są wszędzie i jestem tego pewna, bo nie wiemy do końca co i kogo możemy spotkać jutro i za tydzień. Ach te pozytywne zwroty akcji, kiedy po nużącej konferencji w fabryce tkanin możemy zobaczyć materiał zrobiony wyłącznie dla Dolce&Gabanna.   Pod wieloma względami jest to wielka nauka pokory wobec tego czego się chce, czego się oczekuje i co naprawdę może przyjść. Konsekwencje życia między dwoma krajami dopadają mnie dzisiaj, kiedy muszę zebrać myśli i ustalić nowe cele na kolejny rok. Czy będzie ciekawszy i uda mu się mnie zaskoczyć? I to pozytywnie !

Marzenie, aby pracować  z najlepszymi domami mody wymaga odwagi? Zapewne, ale jednocześnie moja wiara w to, że zrealizuję ten cel jest moją misja i przekleństwem jednocześnie. Często dosięgają wątpliwości i tego nie unikniemy, ale możliwości i świadomości własnej motywacji muszą być silniejsze. Czasem strach ma większe oczy niż odwaga w sercu, ale są sytuacje, gdy nie ma wyjścia i idziesz do przodu. I idziesz krok po kroku, a potem jestem na ostatnim stopniu ... i widzisz, że było warto zostawić nudną pracę i przeoczyć rok studiów, aby .. pisać inspirującego bloga.

************** Pytania, wolne wnioski i hyde park myślowy***************************\\

Chciałabym poznać Waszą opinię o  tym czym się z Wami dzielę. Każdy komentarz, pytanie pomoże każdemu z odbiorców tworzyć interesującą przestrzeń nie tylko związaną z modą, ale z tym co możemy zrobić i dążeniu do realizacji naszej życiowej pasji. Pytajcie i piszę wszelkie przemyślenia :)