Nasze Polskie, jakże kochane media rozkoszują się modnym światem i łapią każdy news ze świata ze świata mody.
Każdy słyszał o promowanych projektantach, top modelkach i nawet szalonych stylistach-gejach, tak bardzo promowanych, że coraz więcej osób chcę dostać się do tej brutalnej rzeczywistości. Dziś jak nigdy spokojnie produkowany jest film o wschodzących modelkach, na okładce znanego magazynu możemy znaleźć modelkę podpisaną imieniem i nazwiskiem, a każdy kto pracuje przy produkcji rodzimego pokazu mody jest nawet rozpoznawalny. Prawie jak w Nowym Jorku, prawie... bo to tam powstał biznes, który pozwolił modzie wyjść z cienia.
Dziś, kochani mam ochotę przedstawić kilka ciekawych historii ze świata mody..

1.
Być modelką, ach być modelką. Każdy patrzy i zazdrości.. a to sylwetki, nowej torby Celine i butów Isabel Marant. Czego one nie mają, najczęściej to jeszcze pięknego mężczyznę obok, kontrakt z Victoria's Secret, niekończące się fale zachwytów nad promienną cerą i zdjęciami na Instagramie.
Przypomnijmy kilka konkretnych szczegółów :
a) żeby zostać modelką trzeba mieć odpowiedni wzrost, figurę, szczęście, dobrą cerę.
b) Znajdź w sobie t to czego inna dziewczyna nie ma np. duże oczy, ciekawe rysy twarzy, piegi...krzywe kolana też mogą być, przecież tyle undergroundowych marek teraz powstaje.
c) Musisz być pewna siebie i wierzyć, że to ty pokonasz 1000 innych dość ładnych osób. Masz na to taki wpływ jak na prognozę pogody, więc przy odrobinie szczęścia będzie słoneczny dzień.
2
.Dobra agencja nie oznacza szybkiego wejścia na szczyt, bo wcześniej musisz przejść szkołę życia. Musisz być kompletnie odważny, żeby w wieku 15-18 lat zostawić twoje szczenięce życie i pojechać na drugi koniec świata ( Tokyo, New Jork, Shanghai) tam gdzie niewiadomo kto i co na ciebie czeka. O szoku kulturowo-językowym nie wspomnę, bo kto miał dobrego nauczyciela angielskiego w gimnazjum ten daje radę. Mieszkasz z nowymi ludźmi, a codziennie dostajesz informację gdzie masz pojawić się w 10-ciu miejscach na raz, w nowym mieście na co drugim castingu możesz dostać w prezencie " nie ta twarz, za mała, za chuda.. ".
C'est la vie !
Potem jest łatwiej, bo dajesz radę znaleźć w biegu jakiś sklep z wodą i czymkolwiek do jedzenia, może być nawet McDonald's. Nie raz i nie dwa samotność daje w kość, jeżeli Bóg da porozmawiasz na Skype z rodziną czy przyjaciółmi, uff ja dobrze że zawsze można znaleźć alkohol i papierosy, a to że 8 euro paczk.
3.
Po kilku kontraktach na różnych krańcach świata, dostajesz wreszcie dużo propozycji. Przypomnijmy, że to praca 24 h, a często jeszcze trzeba zaliczać teksty i kartkówki w liceum. Modlisz się o koniec szkoły. Uczulam, że nie każdy nauczyciel wie kto to Vogue i jakm bardzo prestiżowym magazynem jest Balenciaga, a ty masz chodzić do szkoły a nie na "jakieś imprezy z Marc' Jacobs". Zaczynasz latać po całym świecie i trzymać zeszyt z matematyki w samolocie, a w na lunchu czytasz streszczenie "Krzyżaków". Kochani, jak się orientujecie top modelki mają po 19 lat, więc każda z nich musiała zamiast chodzić na pierwsze osiemnastki pokonywać wiele trudności świata mody i zazdrościć rówieśnikom zwykłego dnia. Śpisz już na stojąco, a godzinę przed pokazem dzwoni zdruzgotany asystent projektanta i prosi o przybycie, bo jednak bardzo pasujesz do tego pokazu. Sucks !
4.
Wreszcie! Masz pozycję i każdy chcę z tobą pracować. Finalnie twoją codziennością są pokazy dla Versace,
największe wydarzenia w zasięgu wzroku i możesz poznać ludzi z tego zacnego świata. Najczęściej masz mieszkanie w Nowym Jorku albo Paryżu, stres jest mniej męczący, a dynamika życia jest twoim uzależnieniem.
To oznacza, że przeszłaś lub przeszedłeś ( nie zapominajmy o modelach!) większość etapów w konkursie na dojrzałość i wytrwałość w zawodzie. Możesz być twarzą znanych marek, tworzyć lookbook i
nawet mieć sesję okładkową dla Vogue wszelkich edycji. Czasem za 100 euro, ale liczy się tytuł. Możesz spodziewać się wszystkiego, niekończących się lotów z Nowego Jorku do Tokyo, sukni wartości stu tysięcy euro ważącego 30 kg, sesji w okrutnym słońcu albo w mrożącej krew w żyłach scenerii.
Jeżeli macie jeszcze ochotę dowiedzieć się więcej o modelingu z pierwszej ręki zachęcam do przeczytania wywiadu z Lucyną Szymańską z agencji D'Vision, która opiekuje się Anją Rubik czy Zuzą Bijoch
wywiad dla lamode.info.