sobota, 19 kwietnia 2014

Osobą modną może stać się każdy, wystarczy.. Realizuj swoje marzenia!

Intuicja podpowiada mi, że Drogi Czytelniku możesz ale nie być fascynatem mody, ale ty razem pozwól, że Cię zaskoczę i zachęcę do poszukiwania całkowicie '"pozaskorupokowego" życia plecionego z prawdziwej pasji i marzeń z okazji Świąt i nie tylko.

Tym razem będzie o modnym człowieku, którym mógłbyś być jeśli chcesz. Nie potrzebujesz ubrań z najwyższej półki ani całego asortymentu z iSpotu, aby naprawdę mieć modne spojrzenie na świat. Możesz mieszkać wszędzie, nie w Nowym Jorku, ni w Paryżu, aby podpisać najlepszy kontrakt, a tym samym spełnić swoje marzenia w tym miejscu gdzie jesteś. Kim jest ta osoba, która jest w modzie i nie minie jak każdy sezonowy ciuch? 

grafika od lifearchitect.pl (polecam profil na fb )

Dlaczego by nie pomyśleć o swoich celach zawodowych czy związanych z innymi sferami życia, bo to może być wszystko na wyciągnięcie ręki np. nowa praca, nowa zajawka na życia albo całkowicie nowe spojrzenie na życie.

Zaplanuj nowy cel, a może po prostu wymyśl sobie marzenie, bo najmodniejsza osoba ma ponadczasową radosną postawę. Podążanie z odwagą zawsze jest w modzie! 

Ja czekam na Paryż, a Ty.. ? 





czwartek, 17 kwietnia 2014

Polska scena mody, czyli czego mogłeś nie wiedzieć o projektantach i markach popularnych

Coraz więcej media poświęcają uwagi polskiej modzie, bo nagle się obudziła czy nabrała dojrzałości? Wcześniej nie było projektantów, sponsorów, czy w końcu bogatych ludzi? Media znudziły się polityką i szukają nowej "zajawki" dla społeczeństwa. Mamy wielki potencjał jako kraj w projektantach, osobach biznesu oraz szwalniach, dlatego warto wiedzieć więcej o własnym kraju z nowej strony.

1. Znasz marki Reserved, Mohito, Cropp, House i Sinsey?
To są polskie marki uważane za największych konukrentów dla marek Inditexu (Zara, Bershka, Stradivardius). Spółka LLP SA z siedzibą w Krakowie wykupuje coraz większe powierzchnie w centrach handlowych i coraz bardziej rozrasta się za granicą jak: Litwa, Łotwa, Słowacja.

2. Kojarzysz   marki dla kobiet: Deni Cler Milano, Hexeline oraz Simple?
Deni Cler Milano jest pierwotnie włoską marką, ale wykupiona przez polskiego przedsiębiorcę i istnieje pod nazwą, tylko dlatego, że nazwa jest atrakcyjna dla odbiorców. Hexeline oraz Simple są firmami założonymi przez Polki i prosperują w kategorii popularna marka luksusowa dla kobiet. 

3. Znasz markę Wittchen?
Prezes o takim samym nazwisku jest Polakiem i marka jest najbardziej polska. Oferta produktowa operuje skórą naturalną w galanterii męskiej i damskiej, torebki, aktówki oraz odzież, w tym buty. Znalazłam w jednym artykule, że jest porównywany do włoskiego Trrusardi. 

4. Polscy projektanci skończyli prestiżowe szkoły oraz ukończyli staże w renomowanych domach mody

Projekt Anniss
Krzystof Stróżyna skończył elitarną londyńską szkołę St. Martins w Londynie, wiele Polaków studiowało na College of London na wydziale projektowania mody i zarządzania w branży. Łucja Wojtala uczyła się u Johna Galliano oraz skończyła Królewską Szkołę Projektowania  w Antywerpii. Dawid Tomaszewski pracuje w Berlinie oraz szuka nowych możliwości w Polsce, pracował dla francuskiego domu mody Sonia Rykiel.Jeszcze mało znana projektantka Anniss skończyła londyńską uczelnię i wystawiała się podczas London Fashion Week... Mogę wymieniać, ale chciałam Wam przybliżyć świat mody, który jest obecny w popularnych mediach, abyście w pełniejszym obrazie oceniali ten biznes.







poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Przejdź jeden krok do przodu w kierunku własnego kreatywnego powołania

Zastanawiacie się jak wygląda dobra ścieżka kariery w tak dynamicznym świecie mody? Pot, krew,łzy, owszem jak wszędzie, ale to kreatywność potrzebuje najwięcej czasu na wyklucie się prawdziwego potencjału.Kilka lat temu wybrałam świat mody jako ten, z którym chcę się związać zawodowo. Brzmi jak formułka ślubna, jednak wewnętrzne porozumienie zobowiązało mnie do długiej podróży w głąb branży. Próbowałam wiele aspektów, czy muszę przejść jeszcze wiele stanowisk, aby znaleźć się na szczycie?
 Ludzi sukcesu poznany po zadowoleniu z tego czym aktualnie się zajmują, bo nareszcie są blisko tego, co jest ich nadrzędnym powołaniem. Najważniejsze dla każdego, w jakiejkolwiek branży pracuje, to znalezienie celu, do którego się dąży i to już połowa sukcesu, a w branży fashion to jest jeszcze bardziej widoczne.  Jak odnaleźć własną kreatwną drogę, gdy świat oferuje tyle możliwość? 

Lepiej uczyć się na cudzych błędach, bo nie mamy tyle czasu aby popełniać ciągle te same błędy, dlatego warto obserwować innych.

Próbujcie, analizujcie oraz działajcie na różnych obszarach działalności o ile mieści się to w zakresie zainteresowań i kompetencji, ponieważ nigdy nie wiecie co może się przydać w kolejnej pracy. Nie ocenione jest pozytywne nastawienie oraz otwartość na innych oraz nowości. Dotyczy to głównie doskonalenia umiejętność interpersonalnych, dlatego warto pytać, spędzać czas z nowymi ludźmi oraz zmieniać własne spostrzeżenia na relacje. 

Jakie macie spostrzeżenia na własną ścieżkę kariery? Chętnie dowiem się jaki macie plany na przyszłość, podzielcie się śmiało:)
Stay tuned !

Annkie 













czwartek, 10 kwietnia 2014

# Fashion' Secret: Jak wyglądają ludzie pracujący dla najdroższych domów mody? Czy ich rozpoznasz?

Oni są wśród nas.Chowają się  za grupami turystów w stolicach mody i  większym każdym mieście, a ubrani są normalnie, chociaż zdarzają się tygodnie wybuchowe. Chciałam kiedyś ich poznać,  wydawali się tacy niedostępni oraz pochłonięci artyzmem. Celowałam w to środowisko, aby złapać powiem kolorowego świata blichtru. Udało się i poznałam ludzi mody, czy wyobrażenie o włoskiej socjecie związanej z branżą fashion (YAH or NAY?) Mój świat, ale włoska moda!


Przekonana, że Donatellę będę spotykać w każdej kawiarni na kawie, a inne znanie postaci wielkiej mody na spacerze albo rowerze. Szukałam..

Od kiedy postanowiłam aplikować do największych światowych domów mody, byłam juz na kilku pokazach mody i solidnych tygodniach mody w Łodzi i w Paryżu. Widziałam rodzimych fashionistów, celebrytów, więc przygotowana na taki szok artystyczny w show-biznesie wyjechałam w świat. Problem okazał się innej natury. Mnóstwo młodych ludzi aprobujących do "modowych pozycji" spotyka się w tym mieście i każdy się chce się wyrożnić i to ich jest najwięcej. Szukałam dalej, na ulicach z najdroższymi butikiami spotykałam Annę dello Russo ( raz, może dwa, ale nie często, w siedzibie znanych firm znane postaci pracuje, ale nikt nie wie o której kończą i jakim wyjściem kierują się do domu.


 Ikony mody czy kolorowe ptaszki fashion weeków bawią się modą codziennie, ale co robi ubiera pracowników..krótka charakterystyka domów mody.

Pracownicy Gucci są ubrani na czarno-biało, jak ci młodzi i starsi stażem. Największa siedziba blisko centrum Mediolanu (okolice dzielnicy Brera) musi ubierać się w konkretnym dress-code, białego więcej u mężczyzn, wiadomo. Kobiety mają torebki w różnych kolorach sezonów katalogów pracodawcy. Wyglądają dostojnie i charakterem zbliżone do kadry pracowników Armaniego ( inna dzielnica Mediolanu- via Tortona oraz via Mazzoni). Dwie strategiczne ulice Mediolanu są czarne i w takich kolorachgustuje sam Armani, dlatego pracownicy są wyjątkowo eleganckimi postaciami ubranych na..czarno w eleganckim stylu. Nikogo to nie powinno dziwić..

  Szczególnym miejscem pracy jest siedziba Dolce& Gabanna skąd młodzi, gniewni pracownicy wychodzą ubrani jak awangardowi artyści (większość z nich to studenci uczelni związanych z modą) ubranych w czarne koszule, dużo kolczyków w uszach oraz  niewielkie kwiatowe desenie na dodatkach. trochę grunge, trochę dekadencki styl prawie jak u szalonego projektanta- bardziej podejrzewałabym Versace albo Morello, a nie gustujących w kolorowe tkaniny duet Sycylijczyków. Poważniejsza kadra to  eleganckie, ale kolorowe ubrane  kobiety mówiące kilkoma językami.

Przyznam, że oczekiwałam spotykać znanych i modnych każdego dnia i tak było, tylko moje wyobrażenie zmieniło się diametralnie od czasu, gdy raczkowałam w tym biznesie. Krótka przygoda z angielskim domem mody nauczył mnie, że ludzie związani z tak kreatywną branżą nie wyróżniają się szczególnymi znakami, tylko innym zakresem pracy.  Nazwa pracodawcy może zobowiązywać do noszenia wyrafinowanego ubrania, ale jest to nieskazitelna biała koszula czy droga torebka w tym gadżety korporacyjne, ale nie mają na sobie specjalnej kreacji. Pracowałam z ludźmi związanymi z Guccim, Cornelliani, którzy bywali na pokazach ze względu czysto towarzyskich i nie szkowali kreacją.. dlaczego? Dla nich to zwykła dziedzina pracy, szukają inspiracji i po prostu muszą wiedzieć co się w branży dzieje. Współpracują na poziomie działań marketingowych, HR lub doradzają odnośnie strategii. Dla nich liczy się wiedza i zaangażowanie, a kreacje noszą zgodną z ich stonowanym sumieniem modowym.
 To są fakty!

sobota, 5 kwietnia 2014

#PressFault: Co mnie denerwuje, gdy polskie gazety piszą o Mediolanie? Corso Como 10!

Znam Mediolan i nie pozwolę, aby miasto moich spełnionych i jeszcze tych "do realizacji:Mieszkałam w Mediolanie w trzech różnych dzielnicach. Zmieniałam lokum trzy razy na rok i znam główne ulice jak swoją kieszeń, najważniejsze dzielnice, większość okolic i tras, które nie zawsze są w zasięgu jednodniowego spaceru turystycznego. Oczywiście, jest jeszcze tyle zakamarków, gdzie nie doszłam, ale spokojnie mogę przemierzać miasto bez mapy. ALE NIE LUBIĘ JAK PRASA BREDZI O MEDIOLANIE, wypisuję głupoty i zawsze daje kilka czołowych miejsc jako "godne polecenia". A są lepsze, tylko TE są wypisywanie w każdym przewodniku i na stronach blogerek. Corso Como 10 jest mimo wszystko fajnym miejsca.

Party ponoć zapytało Roberta Kozerę o kilka miejsc w Mediolanie, które poleca. Wytypował to samo co Anja Rubik, tylko bez lodziarni - żenujące są te miejsca, nie ze względu na to gdzie one są, ale powielanie schematu jest jakimś dziennikarskim bohomazem. Wytypował (kto wie, czy sam zainteresowany tam bywa) Corso Como 10
( zajrzyj do e-shop)
Miejsce jest daleko od centrum, aby tam się dostać konieczna jest zmiana koloru metra/ dojście z metra albo z pobliskiej atrakcji turystycznej. Corso Como, bo tam mieści się kompleks założony przez siostrę  bliźniaczkę naczelnej Vogue a nie jak dwutygodnik Party głosi przez samą Francescę. Błąd, ale to jest gazetach emocjonalnym podejściom jak "och, super", "ach, extra", a nie weryfikowaniu błędów. Nie wiem jak wygląda lobbing tego miejsca, ale co roku w Elle Polska znajduje wzmianę jak ulubione miejsce modelek, dlaczego:

Ogródek dla gości resturacji


To snobistyczna ulica daleko od turystów, ale pełna biznesmenów i luksusowych dyskotek. W dzień miejsce lunchu dla pracujących, w nocy oblegane przez turystów, a samo miejsce 10 corso como to bar i restauracja na zewnątrz w gąszczu zieleni, na dolne jest butik multibrandowy z markami tj: Moschino, Jil Sander.
ekspozycja Moschino




Zdecydowanie dyrekcja kładzie nacisk na unikalne kolekcje i chodź we flagowych salonach innej dzielnicy w Mediolanie. Można kupić limitowane edycje dla wyrafinowanych fashionistów, dziennikarzy mody i szukających awangardowych ciuchów. Można zakupić znane marki jak Alexander Wang czy YSL, ale dla niezainteresowanych modą w wymiarze materialnym polecam wyższe piętra.

Można zakupić specjalnie zaprojektowane gadżety z logo butiku Corso Como 10. Buty i koszulki można znaleźć w charakterystyczne kropki i zawijasy.


Kolejne piętro to księgarnia i mała galeria sztuki. Można zobaczyć i kupić wszystkie magazyny mody jak i albumy z limitowanej edycji. Do stałych pozycji należy: 25 Anji Rubik, angielskie wersje albumów o projektantach i design;)  Piętro wyżej są wystawy wschodzących fotografów, często przy współpracy z Vogue Italia. Czy miejsce godne polecania? Zgodzę się  ten raz z magazynem, ale są także małe, fajniejsze i mniej snobistyczne sklepy. Weryfikuję dalej :)

wtorek, 1 kwietnia 2014

#FashionNews: Jak wyróżnić się w świecie (nie tylko mody), aby branża Ciebie pokochała!

Świat mody jest wybredny i ciągle szuka nieprzewidywalnego, ale tylko pozornie. Bitwa na kolory, fryzury i konkursy na outfit of the day.- to już było! Gdziekolwiek pracujesz, a tym bardziej jak chcesz komunikować się poprzez ubiór i być  projektantem mody musisz dobrze przekazać swój komunikat. Rosnąca w siłę popularność kreatywnych zawodów i programów typu "Projekt Runway" nasuwa pytanie: "co dalej?" . Naczelna włoskiego Vogue(przyp. red.Francesca Sozzani jest najbardziej wpływową włoską dziennikarską i naczelną Vogue)
  radzi jak osiągnąć sukces, gdy panuje reguła dżungli w kilku prostych regułach, projektanci i ludzie mody jesteście gotowi?



Reguła nr. 1: Komunikuj się z otoczeniem w taki sposób, abyś został zrozumiany. Czasem trzeba krzyczeć, ale zawsze przemawiać w przemyślany sposób. Wybierz własną strategię.
 Reguła nr. 2: Szukaj inspiracji wszędzie, to one tworzą rzeczywistość obrazkową, widoczną w projektach i ubraniach. Interpretuj i zaskakuj!
Reguła nr. 3: Zaufaj sobie i idź tą drogą, którą zamierzasz. Polegaj na sobie!
Reguła nr.4: Nie bądź fashionistą zagubionym w metkach i must have. Manifestuj swój styl!
Reguła nr. 5, czyli bez zasad co ubrać a czego nie wypada. Czasy są liberalne i można korzystać ze wszystkiego!
Reguła nr. 6: Patrz w przyszłość i nowe możliwości. Moda nie jest tylko pokazem mody i strojem, ale odgadywaniem tego co może się wydarzyć. Prognozuj co możesz  zdziałać  samodzielnie - porzez pomysł, narracje, design!
Reguła nr.7:  It's not going to be easy! 
Nie ma tyle miejsca dla wszystkich zainteresowanych, popularność zdobędzie ten kto szuka i się nie poddaje.
Reguła nr. 8: Nie liczy się jaką szkołę skończyłeś, ale twoja praca!
 Zainteresuj tym co już umiesz: doświadczenie, wkład, zaangażowanie, w tym również portfolio artystyczne (jeżeli takie posiadasz)! Pokaż swoją kreatywność!
Reguła nr. 9: Zwróć uwagę na zrównoważone podejście do biznesu,  w szczególności ekologię, prawo pracy itp.

Podobne punkty zapisali studenci Politechniki w Sidney, gdzie naczelna Vogue Italia  wygłosiła wykład dla przyszłych projektantów ( znajdziecie szczegóły tutaj).

sobota, 29 marca 2014

To co teraz wydaje się trudne, kiedyś będzie tylko rozgrzewką! Porażka to sukces!

           Każdy z nas miał w życiu taką sytuację, która wydawała się ciężka. Szczególnie podczas szukania pracy, a jeżeli chodzi o branżę fashion do sukcesu nie ma windy, trzeba znaleźć swoją własną klatkę schodową. Nie ma nigdzie wskazówek,  jasnych reguł. Biznes związany z modą to takie miejsce, gdzie kilka co kondygnacji może być  inne piętro z nowymi wyzwaniami,  takie układ ma sprawdzać jak jesteśmy elastyczni i zdeterminowani. Wszystko po to, aby każda porażka przygotowywała do konkretnego sukcesu. Gotowi na pierwszy stopień?
http://images.vogue.it/imgs/galleries/shows/fashion-events
Takie podążanie ze świadomością każdego kroku w stronę celu ma przygotować na wątpliwości, porażki, uczyć pokory. Nie rozumiałam tego do końca, chciałam od razu zasiąść w szeregach najlepszych, ale tak sukcesu się nie docenia. Traktowałam wszelkie szanse jako coś naturalnego, a okazało się, że to wypadkowa mojej pracy i determinacji A nawet jeśli przyjdą wątpliwość, bo przyjdą co dalej? Wszystko ma swoje efekty wcześniej czy później, a najgorzej to zwątpić. Rzucić wszystko i poddać się losowi, bo plan poszedł nie tak, nie nasza wizja... Najważniejsze co ostatnio się dowiedziałam, że porażka to sukces> Rany jaka hipokryzja, pewnie myślisz, ale to ma sens. Porażka ma uczyć, budować osobowości i bardziej kierować do świadomego celu. Nie przeżyłabym miesiąca w okropnym hotelu, dziwnych warunków pracy we Włoszech, gdyby nie to, że nie przyjechałam na wakacje. Udało się, po kilku tygodniach udało się! Warto czekać na podsumowanie zmagań.. bo porażka gwarantuje sukces! 

Chcę pracować w biznesie w PR i biurze prasowym, a jak wygląda to u modelek?
  

Ola Rudnicka- modelka na fali opowiada tak:
"Cztery tygodnie, cztery państwa i setki godzin spędzonych na castingach i przymiarkach, nie wspominając o tych kilkunastu znaczących, na które składa się kilkanaście minut każdego pokazu – ciężko wyobrazić sobie jak bardzo trzeba być wytrzymałym psychicznie i fizycznie!" ( źródło lamode.info)

Z tej okazji chciałabym zacytować anegdotę, która zmotywuje do konsekwencji:
"-Ekspertyza wykazała, że Pański Van Gogh to nie Van Gogh.-
 -To Picasso!-"