Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vogue Italia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vogue Italia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 czerwca 2014

Anna W. płakała jak to widziała.. czyli w co ubrałabym się do pracy w Vogue US

Legenda o pracy w redakcji Vogue niesie, że to jest odpowiednie miejsce, aby nosić się modnie.  Po filmie "Diabeł ubiera się u Prady" na podstawie diamonicznego charakteru naczelnej amerykańskiego magazynu może się wydawać, że to czysty lans. Znanej od czasów przedwojennych gazety jako Biblia mody twierdzi się, że pracownik powinien wyglądać doskonale zgodnie z najnowszymi trendami. Widziałam kilka osób z redakcji m.in. łowcę talentów Sarę Mayno oraz kilka redaktorek na spotkaniach prasowych i.. nikt nie pobije najważniejszych stylistek z amerykańskiego Vogue. Co ubierają dziennikarski najbardziej prestiżowego magazynu?

Kilka propozycji od redaktorki Sara Maino (talent scouter) z Vogue Italia 

Przeciętny dzień w redakcji
{
http://www.vogue.it/en/talents/news/2011/12/sara-maino#ad-image145707
 Na pokaz mody:


Kilka propozycji od Vogue Australia : What I wore on my first day in my Vogue?
 znajdziecie pod linkiem Vogue Australia

Moja propozycja na spacer do redakcji:
własna kompozycja



sobota, 3 maja 2014

Nigdy nie rezygnuj z tego, o czym nie możesz przestać myśleć jeden dzień-!

mój półfinałowy projekt outfit na
OFF Fashion 2011

Gdy byłam mała chciałam być projektantką mody. Potem trochę urosłam, a marzenie razem ze mną. 

Jeżeli masz pasję,wiesz jak dobrze jest robić to co sprawa nam przyjemność. Amerykański trener osobowości powiedział "Jak określić w czym powinieneś się rozwijać? Przypomnij sobie beztroskie czasy i to co pochłaniało Cię bez końca".Jak wygląda taka droga? Na podstawie mojego poszukiwania może będzie Wam łatwiej odszukać to co w duszy tak naprawdę gra. Pamiętaj, zanim dojdziemy do sedna naszego celu przejdziemy wiele, ale potrzebnych, punktów na swojej drodze do.. perfekcji.

Jako mała dziewczyna zamiast skakać po drzewach i robić przewroty na trzepaku rysowałam. Nie wiem skąd się to u mnie wzięło, ale rysowałam postaci na początku w ubraniach, które zobaczyłam na ulicy a kolejno wplatałam własne projekty. Najczęściej oddawałam się rysowaniu u babci na wsi, bo miała największy stół oraz mnóstwo kredek. Wiele moich projektów trzymam jeszcze w szufladzie, nawet nie jako pamiątkę, ale oznakę kreatywności. Nie miałam ochoty iść ani do liceum plastycznego, ani na ASP do Łodzi. Wybrałam zarządzanie, które z biegiem czasu oceniam coraz lepiej. Teraz wiem, co może być moim największym konikiem zawodowym. Po pierwsze trzeba umieć zarządzać każdą firmą albo atelier. Do mojego pierwszego konkursu OFF Fashion 2011 w Kielcach jako półfinalistka stwierdziłam, że to nie dla mnie. Porzuciłam to.. Szukałam dalej.


Wyjechałam do Mediolanu i chciałam być asystentką projektanta mody, potem celowałam w działy stylizacji największych tytułów prasowych jak Vogue Italia, L'Officiel, kolejno domy mody ( te największe). W małym stopniu dokonałam tego- na bardzo małą skalę, ale cały czas kurczowo trzymałam się mody i całego sektora. Temat pracy licencjackiej na temat komunikacji marketingowej w sektorze dóbr luksusowych nie mógł kłamać. Pracowała na początku jako w zespole komunikacji marketingowej dla wystawy slow fashion. Najważniejszym momentem, przełomowym była praca w prestiżowym zespole do spraw stricte marketingu mody dla znaczących marek luksusowych w Mediolanie. Rynek obuwia luksusowego i analiza marketingowego pomogły mnie stwierdzić, że wiem o co chodzi.

Aktualnie współpracuję ze znaną marką luksusową znaną głównie w wyrobów skórzanych. Kto by pomyślał, że wszystkie dotychczasowe doświadczenie pomogą dalej się rozwijać i planować dalsze poszukiwania. Teraz już znam kierunek!

 Czego i Wam życzę.






sobota, 5 kwietnia 2014

#PressFault: Co mnie denerwuje, gdy polskie gazety piszą o Mediolanie? Corso Como 10!

Znam Mediolan i nie pozwolę, aby miasto moich spełnionych i jeszcze tych "do realizacji:Mieszkałam w Mediolanie w trzech różnych dzielnicach. Zmieniałam lokum trzy razy na rok i znam główne ulice jak swoją kieszeń, najważniejsze dzielnice, większość okolic i tras, które nie zawsze są w zasięgu jednodniowego spaceru turystycznego. Oczywiście, jest jeszcze tyle zakamarków, gdzie nie doszłam, ale spokojnie mogę przemierzać miasto bez mapy. ALE NIE LUBIĘ JAK PRASA BREDZI O MEDIOLANIE, wypisuję głupoty i zawsze daje kilka czołowych miejsc jako "godne polecenia". A są lepsze, tylko TE są wypisywanie w każdym przewodniku i na stronach blogerek. Corso Como 10 jest mimo wszystko fajnym miejsca.

Party ponoć zapytało Roberta Kozerę o kilka miejsc w Mediolanie, które poleca. Wytypował to samo co Anja Rubik, tylko bez lodziarni - żenujące są te miejsca, nie ze względu na to gdzie one są, ale powielanie schematu jest jakimś dziennikarskim bohomazem. Wytypował (kto wie, czy sam zainteresowany tam bywa) Corso Como 10
( zajrzyj do e-shop)
Miejsce jest daleko od centrum, aby tam się dostać konieczna jest zmiana koloru metra/ dojście z metra albo z pobliskiej atrakcji turystycznej. Corso Como, bo tam mieści się kompleks założony przez siostrę  bliźniaczkę naczelnej Vogue a nie jak dwutygodnik Party głosi przez samą Francescę. Błąd, ale to jest gazetach emocjonalnym podejściom jak "och, super", "ach, extra", a nie weryfikowaniu błędów. Nie wiem jak wygląda lobbing tego miejsca, ale co roku w Elle Polska znajduje wzmianę jak ulubione miejsce modelek, dlaczego:

Ogródek dla gości resturacji


To snobistyczna ulica daleko od turystów, ale pełna biznesmenów i luksusowych dyskotek. W dzień miejsce lunchu dla pracujących, w nocy oblegane przez turystów, a samo miejsce 10 corso como to bar i restauracja na zewnątrz w gąszczu zieleni, na dolne jest butik multibrandowy z markami tj: Moschino, Jil Sander.
ekspozycja Moschino




Zdecydowanie dyrekcja kładzie nacisk na unikalne kolekcje i chodź we flagowych salonach innej dzielnicy w Mediolanie. Można kupić limitowane edycje dla wyrafinowanych fashionistów, dziennikarzy mody i szukających awangardowych ciuchów. Można zakupić znane marki jak Alexander Wang czy YSL, ale dla niezainteresowanych modą w wymiarze materialnym polecam wyższe piętra.

Można zakupić specjalnie zaprojektowane gadżety z logo butiku Corso Como 10. Buty i koszulki można znaleźć w charakterystyczne kropki i zawijasy.


Kolejne piętro to księgarnia i mała galeria sztuki. Można zobaczyć i kupić wszystkie magazyny mody jak i albumy z limitowanej edycji. Do stałych pozycji należy: 25 Anji Rubik, angielskie wersje albumów o projektantach i design;)  Piętro wyżej są wystawy wschodzących fotografów, często przy współpracy z Vogue Italia. Czy miejsce godne polecania? Zgodzę się  ten raz z magazynem, ale są także małe, fajniejsze i mniej snobistyczne sklepy. Weryfikuję dalej :)

wtorek, 1 kwietnia 2014

#FashionNews: Jak wyróżnić się w świecie (nie tylko mody), aby branża Ciebie pokochała!

Świat mody jest wybredny i ciągle szuka nieprzewidywalnego, ale tylko pozornie. Bitwa na kolory, fryzury i konkursy na outfit of the day.- to już było! Gdziekolwiek pracujesz, a tym bardziej jak chcesz komunikować się poprzez ubiór i być  projektantem mody musisz dobrze przekazać swój komunikat. Rosnąca w siłę popularność kreatywnych zawodów i programów typu "Projekt Runway" nasuwa pytanie: "co dalej?" . Naczelna włoskiego Vogue(przyp. red.Francesca Sozzani jest najbardziej wpływową włoską dziennikarską i naczelną Vogue)
  radzi jak osiągnąć sukces, gdy panuje reguła dżungli w kilku prostych regułach, projektanci i ludzie mody jesteście gotowi?



Reguła nr. 1: Komunikuj się z otoczeniem w taki sposób, abyś został zrozumiany. Czasem trzeba krzyczeć, ale zawsze przemawiać w przemyślany sposób. Wybierz własną strategię.
 Reguła nr. 2: Szukaj inspiracji wszędzie, to one tworzą rzeczywistość obrazkową, widoczną w projektach i ubraniach. Interpretuj i zaskakuj!
Reguła nr. 3: Zaufaj sobie i idź tą drogą, którą zamierzasz. Polegaj na sobie!
Reguła nr.4: Nie bądź fashionistą zagubionym w metkach i must have. Manifestuj swój styl!
Reguła nr. 5, czyli bez zasad co ubrać a czego nie wypada. Czasy są liberalne i można korzystać ze wszystkiego!
Reguła nr. 6: Patrz w przyszłość i nowe możliwości. Moda nie jest tylko pokazem mody i strojem, ale odgadywaniem tego co może się wydarzyć. Prognozuj co możesz  zdziałać  samodzielnie - porzez pomysł, narracje, design!
Reguła nr.7:  It's not going to be easy! 
Nie ma tyle miejsca dla wszystkich zainteresowanych, popularność zdobędzie ten kto szuka i się nie poddaje.
Reguła nr. 8: Nie liczy się jaką szkołę skończyłeś, ale twoja praca!
 Zainteresuj tym co już umiesz: doświadczenie, wkład, zaangażowanie, w tym również portfolio artystyczne (jeżeli takie posiadasz)! Pokaż swoją kreatywność!
Reguła nr. 9: Zwróć uwagę na zrównoważone podejście do biznesu,  w szczególności ekologię, prawo pracy itp.

Podobne punkty zapisali studenci Politechniki w Sidney, gdzie naczelna Vogue Italia  wygłosiła wykład dla przyszłych projektantów ( znajdziecie szczegóły tutaj).

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Paulo Coelho powiedział: "Marzenia sprawiają, że życie jest ciekawsze "

  Vogue Italia, a właściwie redaktor naczelna Francesca Sozzani  od tygodnia zachęca do dzielenia się swoimi pragnieniami i marzeniami na swoim blogu  na vogue.it. Na początku muszę przyznać, że nie przypuszczałam, że taka inicjatywa ma głębszy sens.

    Dzisiaj naczelna opublikowała post z hipotezą, że marzenia dają początek zmian, których tak bardzo potrzebujemy. I wcale nie są to przemiany gospodarcze, ale pragnienia po prostu bycia dobrym człowiekiem z wolą życia. Takie publikacje dają do myślenia, że to życie i wszelkie wartości niematerialne dają pełnie szczęścia, w czasach ciągłej niewiadomej i chorób cywilizacyjnych powinniśmy być szczęśliwymi ludźmi mimo wszystko.



Dla osób, które modą nie interesują się zbytnio przypomnę, że Vogue Italia jest najważniejszym opiniotwórczym magazynem cenionym na całym świecie. Oczywiście jest Vogue US, Vogue Paris, ale ten włoski ma całkowicie inne podejście do tematyki i całego zamieszania wobec tego brutalnego undergroundu doskonałości. Przede wszystkim wspiera młode talenty ( często można znaleźć na stronie internetowej na temat scouting talents), walkę z anoreksją i tworzy unikalne poczucie, że możemy tworzyć część tej genialnej gazety poprzez Instagramowe historie czy pisanie haseł do Dekalogo  Vogue Encyclo. 
Przechodząc do meritum, czy z Vogue czy bez warto wziąć sprawy w swoje ręce. Nie pierwszy czy ostatni raz to czytacie, ale najważniejszą rzeczą jako możemy sobie uświadomić tu i teraz jest cel , do którego dążymy.  Francesca Sozzani chciałam nakłonić to mniej czy bardziej snobistyczne społeczeństwo, że warto dążyć do prawdziwych pragnień. I cieszę się, że wbrew temu co można myśleć o luksusowych magazynach, redakcji imprezujących na Fashion Weeku można znaleźć kontest prostoty i szlachetności umysłu. I to do samej naczelnej, bo ona ma największy wpływ na to co widzimy na kartach Vogue oprócz Marcina Tyszki i Anji Rubik.





Dobrego tygodnia i jak jeszcze nie macie marzeń to spróbujcie je odnaleźć :)