sobota, 15 lutego 2014

Jedna próba nie starczy, aby dostać się do świata mody!

Żeby świętować sukces, każdy zwycięzca przyzna, że trzeba próbować sto razy, aby ten sto pierwszy się udało. Za sukcesem zawsze stoją osoby a nie przypadek, a każda udana próba jest manifestacją "Warto działać i iść do przodu". I taka zasada uniwersalna przyświeca również ludziom związanym z branżą fashion. 
Nie od zaraz dom mody Versace stał się topowy, a sam Dior nie od razu został znanym krawcem (tak  w czasach wojennych nazywano projektantów mody). Szukajcie rozwiązań, podejmujcie próby i  twórzcie obraz sukcesu. Nagroda jest dla tych, co nie boją się ryzyka. Świat mody jest pełny silnych osobowości, którzy nie poddali się za pierwszym razem.  To co mogę dodać od siebie jako kluczowe cechy : wiara, a nawet nieugięta  naiwność przyda się jak będziecie wręczać CV albo wizytówkę; upartość- a co ja się nie uda? To pójdę dalej! Warto drążyć temat, pytać, dzwonić.. szukać nowych e-maili i ludzi, którzy pracuję tam gdzie macie zamiar szukać posady.
Długo szukałam pracy w wymarzonej firmie z dziecięcą naiwnością, że jest miejsce dla mnie w gęstym włoskim rynku mody. Warto było, bo dostałam posadę na Uniwersytecie  Bocconi w Mediolanie- uczelni biznesu, gdzie wiele absolwentów zasiada w działach domów mody jak Gucci, Dolce&Gabanna i inne. Miałam przyjemność pracować z wieloma ludźmi dzięki innej kadrze z Izby Przemysłu Rękodzieła. I nie skończyłam swoich poszukiwań możliwości, ale zaczęłam analizować co zmienić na lepsze i w wolnych chwilach uczę się nowych rzeczy tj. czytam książki, szukam nowych stron i kontaktów, nie ukrywam też Facebook, który przenosi informację o wszystkim, ale o innowacjach, może tak samo inspirować i motywować :)

Czy to prawda, że "Jak za pierwszym razem się nie uda próbuj dalej, ale jak za drugi się nie uda to zmień sposób, bo nie warto robić z siebie idioty"?  Niektórzy twierdzą, że po kilku niepowodzeniach nie warto dalej korzystać z tego samego sposobu. Może trzeba zmienić wesję CV, załączyć film albo wizytówkę interaktywną ( na pendrive'a) aby zainteresować. Czy warto próbować, aby osiągnąć cel ? Na pewno!

Szukajcie własnych ścieżek, korzystajcie z okazji wszędzie! Piszcie czy macie inne pomysły jakie cechy są konieczne do wtargnięcia do wymarzonej branży?

piątek, 24 stycznia 2014

Jak zdobyć pozycję w w biznesie mody, czyli jak wygląda praca i płaca!

      Mnóstwo osób jest zainteresowanych pracą w rzekomo  baśnionym świecie mody, jednak mniejsza liczba  ma świadomość jakiej powinno się  pozycji szukać i czego od wiedzy po umiejętności techniczne będą potrzebne.To nie jest łatwe, tym bardziej, że branża jest trudna i powszechnie NIEDOSTĘPNA.

  Powszechne dyskusje na temat stylizacji, nowych trendów oraz używania Instagramu.. czy to jest esencja branży?  Sprawdźmy to razem.


       Branża mody lususowej głównie bazuje na korporacyjnym systemie zarządzania i skłania się ku organizowania od tworzenia logo po marketing, sprzedaż osobistą.. jak w każdej marce gastronomicznej albo biurze raachunkowym. Biznes ma czyste reguły, jednak rynek mody należy do najbardziej dynamicznych i staje się coraz bardziej konurencyjny.

Wszędzie, a przede wszystkim w tej branży LICZY SIĘ KREATYWNOŚĆ.  Warto posiąść każdą umiejętność w każdej branży i skupić się na własnym rozwoju. Jeżeli dany sektor jest dla Ciebie bliski- poczytaj o nim, posiąść informację praktyczne i szukaj możliwości.. WSZĘDZIE, bo Internet nie ma granic.



Nie ma złotej reguły, a sposób jest prosty. UDOWODNIJ, ŻE ZNASZ RYNEK.  Jeżeli pracowałeś/ pracowałaś w obsłudze klienta będzie w sprzedaży w salonie odzieżowym to duże marki jak Gucci, Burberry bardzo są zainteresowane osobami o umiejętnościach interpersonalnymi, które posiądziesz w każdej branży. Jeżeli szukać pracy na konkretnym stanowisku jak w biurze prasowych, dziale marketingu cy rozwoju produktu WIEDŹ, ŻE MUSISZ BYĆ NA BIEŻĄCO!

Zainteresowanie i orientacja jest częściej bardziej pożądana niż samo wykształcenie. Pamiętaj! Gdziekolwiek aplikujesz i chcesz się rozwijać to pokaż, że znasz się na tym co jest pożądanie. Jeżeli chcesz być grafikiem, jak zdrowy rozsądek podpowiada, warto obsługiwać nowe programy graficzne i znać nadchodzące trendy.

Czytajcie, a znajdziecie ważne informacje, które pewnego dnia pozwolą Wam wygrać walkę o pracę marzeń.

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Let me be a hero .. of my dream! Fashion success or fault?

Jeśli nie spróbujesz nigdy nie poznasz smaku porażki albo sukcesu, bo to co jest poza tym co już doświadczyliśmy jest tym, co może nas zaskoczyć. I tak zrobiłam. Takie cuda tylko w modzie, takie akcje tylko w Polsce. Poszłam za ciosem i poznałam na własnej skórze jak to jest, kiedy nie wierzymy w historię o korporacyjnych taktykach i oddaniu pracy w imię... (I tu niestety nie pada znamienne Gucci czy Chanel). Jak głosi kultowy hit "trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść", aby na innej scenie zaistnieć. Show must go on, my Dear!




     Tego chciałam. Dosłownie. Wymarzonej pracy z zaskoczenia, w której będę miała osobliwą pozycję, międzynarodowe środowisko pracy i kontakt z mediami. Według wyznawców metody Silvy (polecam, bo to inny rodzaj medytacji) planowanie i wizualizacja są  kluczowe do osiągnięcia zamierzonego celu, widocznie żle to zaplanowałam. Płaca, praca, branża się zgadzały, nazwa marki średnio, ale można na to przymknąć oko jak dobrze prosperują zagranicą, ale lokalizacja (Łodź?!) nie była tą za którą się leci samolotem z dnia na dzień. Przynaję to było dowód na to, że warto wierzyć w niemożliwe!

   Rekrutowana przez londynskie biuro ja i reszta świata.Poznałam kilka wyśmienitych ludzi z pasją i doświadczeniem wyniesionym z domów mody jak Celine czy Alexander McQueen, którzy mimo albo dzięki czego umieli dostrzeć we mnie potencjał, pasję i szerokie zorientowanie na rynek oraz branżę. Dla mnie kilka uwag od tych osób pozowliło mnie uwierzyć w marzenia i w cel biznesowy.  Wszystko to co można spotkać w kilku gmachach domów mody, mogłam obserwować w kilku pokojach. Imponujące, ale główne wejście do wrót Armaniego robi większe wrażenie. I tego będę się trzymać. Amen.

Nie warto oddać poświećać się dla czego/ kogoś bez przekonania. Jeżeli wiesz, że możesz być w lepszym miejscu, zgodnym ze swoimi marzeniami, dokonywać fajniejszych celów i być częścią niesamowitego zespołu, w tym przypadku kreatywnego i otwartego na nowości,  

A WIĘC WARTO O  TO WALCZYĆ! 

sobota, 14 grudnia 2013

Fashion dream job, czyli o pracy w modzie, odwadze w sercu i ryzyku!

Od kiedy związałam się z marzeniem, że będę zajmować się tym, o czym inni czytają tylko w gazetach typu Elle, Fashion, Vogue itp. dzukałam i działałam, aby się spełnić. Dziś mogę powiedzieć TAK JESTEM CZŁOWIEKIEM MODY. Od kilku dni mogę powiedzieć, że marzenia się spełniają w najmniej oczekiwanym momencie i ... ZMIENIAM MIEJSCE, PRACĘ I ŻYCIE Z DNIA NA DZIEŃ. Przeprowadzam się na inny koniec Polski, będę pracować w międzynarodowym domu mody prosto z Londynu i tworzyć historię mody. Szczegóły wkrótce dla kogo będę pracować.

 Świadomi swoich marzeń i upodobań jesteście podjąć ryzyko i zmienić swoje życie? JA CHCIAŁAM
 Ile razy pewnie chcielibyście "coś" zmienić w nudnym, często monotonnym życiu.Zastanawialiście się kiedyś czy jesteście gotowi podążać za swoimi marzeniami w jakiejkowiek chwili, konsekwentnie podążać za tym co w sercu trzymacie. Bez kompromisów !



1. Konsekwencja #porażka #porażka -->  #spektakularny sukces ! 
Nie należę do osób, które twierdzą, że interesują się modą i nic z tym nie robią. Mam cel i do niego dążę mimo trudności. rynku i środowiska. Wiara w sukces dodaję skrzydeł. Konsekwencja ma swoje wady, bo  po kilku porażkach wielu może pójść na kompromis, ja pozostałam wierna sobie. Konkretnie sperecyzowana Szukałam pozycji w największych domach mody, finalnie wylądowałam  jako asystent marketingu w najlepszym uniwersytecie zajmującym się zarządzaniem w branży (Bocconi University, Milan https://www.facebook.com/sdabocconi?fref=ts&rf=157614674266346)
Doradcy bizesowi i treningi sukcesu polecają zrobić listę z konkrentną listą celów i zamierzeniami. Czym więcej szczegółów tym lepiej.

2. Wizjoner kontra marzyciel! 
Mieć mocną wizję swojej drogi życiowej, niech nie zmyli Was, że to można zaplanować z dnia na dzień!
Przede wszystkim działajcie i bierzcie życie w swoje ręce. Pewnie nie pierwszy i nie ostatni z tym zdaniem się spytacie. Nie czekajcie, tylko szukajcie wszędzie możliowści. Wiele stron internetowych czytałam, gazet,  wiele godzin, trudu i wątpliowości czy warto czekać. Warto!

3. Czy masz odwagę podjąć ryzyko? Sukces należy do tych odważnych, którzy widzą wszędzie nowe możliwości i szansę na jeszcze lepsze spełnienie. Przykładem jest Marcin Tyszka, który nie idzie na kompromis i osiągnął sukces przekorą w sercu i wiarą w to, co dla niego było wysoką poprzeczką.



wtorek, 10 grudnia 2013

Muzyka mojej przygody, czyli sentymentalna przypominajka co i gdzie się słyszało!

Tego jeszcze nie było! Mam zaszczyt zaprosić na podróż  z muzyką w tle przez moich kilka doświadczeń, które uchwyciły momenty mojego ostatniego roku. Co leciało w miejscu, które zmieniło moje życie albo czy słyszałam jakiś hit gdy wchodziłam do siedziby Versace?  Znana playlista już była, ale żeby publikować piosenki, które towarzyszą jakimś wydarzeniom zawodowych nie uświadczyłam jeszcze w blogosferze. To będzie novum :)


      Schowałam ostatnio do albumu świeżo wydrukowane zdjęcia z mojego ostatniego roku. I jestem dumna z siebie, bo pewnie trzy lata temu nie porwałabym się  na mieszkanie w nowym dla mnie miejscu, a tym bardziej kraju, tam gdzie mnie nie nikt nie zna  a tym samym  jak nikogo. A na dziś mieszkałam w trzech lokalizacjach w Mediolanie i wciąż mam kilka fajnym dzielic do " odkrycia"Najważniejsze to zrobić krok do przodu, który jest milowy dla naszych działań. Zazwyczaj warto, ale NIE WOLNO patrzeć wstecz!. Tego człowiek uczy się z czasem, nie od dziś, ale po kilku przeżyciach.

Nie słyszałam żadnej znanej piosenki, gdy pierwszy raz spacerowałam po nowym dla mnie mieście. Tym bardziej nie słyszałam, gdy zamiast na  pierwsze wykłady na włoskiej uczelnii polecialam na pokaz mody wczesnym i dźdżźystym porannkiem. Nawet jakbym miałam mp3 nie zapamiętałabym nic co leciało, bo biegłam przed siebie zasluchana w swoją duszę.

W moim pierwszym mieszkaniu nie słuchałam zbyt dużo muzyki, ale jedna piosenka była na przełamanie lodów dla mnie i mojej nowej współlokatorki idealna. I ona też ją polubiła. Pierwszy sukces :)

Uczęszczałam na kurs włoskiego, które były wzorcowymi lekcjami pod względem nauczania, intergracji klasy z nauczycielem. Zapełniały trzy wieczory w tygodniu, ale umożliwiały spacer po mieście oraz spotkanie wielu innych studentów. Pewnego razu nasza wykładowczyni puściła "Per dementicare"(  tłumaczone na aby zapomnieć) Zero Assoluto , aby analizować co jest na teledysku, po tygodniach to był nasz grupowy hit. Polecam!

Pamiętam jak mieszkałam  podczas stażu w hostelu, gdzie w przestrzeni wypoczynkowo-jadalnej leciało ciągle MTV. Wiadomo, muzyka łaczy nie tylko pokolenia, ale również kontynenty. Przez ponad miesiąc czasu mogłam na pamięć wymienić kilka hitów, z którym lokalna stacja żyła i promowała. Na początku nienawidziałam tych hitów, dziś wracam z sentymentem.. w tym był:


Napomknę, że słyszło się to wszędzie od McDonald's, dyskotek, sklepów lokalnych oraz nawet baru na rogu z kawą. Wszędzie!

Dokładnie pamiętam co słyszałam, gdy wyjeżdżałam z terytorium lotniska Mediolan-Bergamo, aby na nowo zacząć swój spokojny żywot na włoskiej ziemii. To ten moment, jaki można zobaczyć w filmach jak bohaterowie myślą, a nawet są przekonani, że zmieni się ich życie.  Ja też to czułam,gdy autobus leciał przez autostradę, a w radio "Pronto a correre" ( Gotowy do biegu).



I stało się, bo dzięki takiemu przesłaniu i poczuciu, że znów jadę do mojego miejsca na ziemii za kilka dni zadzwoniłam do rodziny, że wracam .. ale miesiąc póżniej. Czyli słuchajcie i odganijcie przesłanie tekstu, bo kto wie może pewnego dnia może zmienić waszą postawę do życiowego wyzwania. Zostawiam Was z francuską piosenką na refleksję:) 


Może macie jakieś szczególne piosenki, które lubicie ze względu na jakieś wydarzenie ?
 Podzielcie się swoją opinią :) 

wtorek, 5 listopada 2013

Fashion week's secrets, czyli czego nie wiesz o KULISACH POKAZU MODY!

    Odkrywamy to co, żadne media nie opublikują. To co dzieje się za kulisami pokazów, jakie tajemnice skrywają projektanci i skąd pomysł na pokaz wziął się w życiu kulturalnym.   Prawdopodobnie każdy obojętny na wydarzenia związane z modą słyszał o pokazach mody i zdaje sobie sprawę jakim blichtrem jest opiewana taka atrakcja. Jakie zdjęcia możemy znaleźć w mediach i na blogach czy profilach personalnych prawdopodobnie  dla nikogo nie jest to tajemnicą. tym bardziej że każdy kolorowy magazyn publikuje fotorelacje oraz sylwetki projektantów mody. Moda jest wszędzie, ale czy każdy może powiedzieć, że wie co to pokaz mody z prawdziwego zdarzenia? 


Zgodzę się z Wami, że wiele osób chciałoby być  jego uczestnikiem najchętniej na samym wybiegu, ale jak powszechnie wiadomo sylwetki modelki i modela nie ma każdy. I to jest oczywiste, że nie każdy może oglądać pokaz, a dopiero co brać czynny udział poza modeling. Bierzemy na świecznik to co jest za kulisami, czyli gdzie, w jakiej roli możemy uczestniczyć w pokazie. 

Fakt # 1 : Czas i miejsce akcji 
Praca przy pokazie jest nużąca, męcząca i stresująca. To jak trochę bardziej skondensowana forma przedstawienia, które jest tylko raz na sezon i od niego zależy czy dany projektant przetrwa czy poniesie klęskę. To miejsce i czas, gdzie 20 minut jest podsumowaniem starań wielkiej ekipy produkcyjnej. Więc jak jest? 
Pokaz ma charakter reprezentacyjny, dlatego miejsce ma duże znaczenie. Polskie pokazy jeżeli nie są w Łodzi, najczęściej organizowane są w teatrach, warszawskim Soho Factory czy przestrzeniach artystycznych. Musi być miejsce na wybieg i pierwszy rząd. Na światowych fashion week'ach możemy zauważyć jaka jest rozbieżność między wizją kreatora i możliwościami produkcji. Paryż najczęściej gości wybieg w Palais de Tokyo, dużych hotelach, przestrzeniach w parku oraz Grande Palais z charakterystyczną kopułą, upodobaną przez Chanel.


Fakt#2: Pracownicy
Zakulisowa ekipa jest dwa razy większa niż rzesza modelek, jednak mało osób wie kto i co robi. Lista obecności: 
- makijażyści ( najlepsi z kilkoma asystentami )makijaż oraz wszelkie podrasowania na całym ciele jak krem na nogi, puder na przebarwienia na rękach itp. 
-fryzjerzy (mordercza praca przed pokazem oraz każdorazowe przejście zwieńczone lakierem do włosów)
-styliści( sprawdzają czy cały outfit jest kompletny, dobrze dopasowany i ma szansę na ładne zdjęcie)
-krawcowe zawsze gotowe do ostatnich poprawek oraz dziurek na tkaninie
-osoby do prasowania kolekcji
-osoby od cateringu
-dressers czyli garderobiani przebierają modelki według wytycznych
-asystenci projektantów (nawet w ilości do 20 osób) Niektórzy konsultują każdą decyzje, dopasowują rozmiar buta, sprawdzają obecność modelek, wpuszczają ekipę, a  młodsi stażem... latają do sklepu po nici, bieliznę dla modelek (!).
-fotografowie 
-ekipa z Fashion TV, która kręci przedpokazowe zajawki do programu
-dziennikarze w gorącej wodzie kąpani, którzy chcą zobaczyć kolekcję przez resztą świata z blogerami
- reżyser i asystenci 
-projektant mody
- modelki /modele( ok.30) z rodzicami lub osobą z agencji
-booker z agencji modelek (nie każdy i nie z każdej agencji może wejść za kulisy pokazu)

Fakt#3: Kilka dni przed pokazem
Mamy ustaloną datę, miejsce, zadzwoniliśmy do stałej ekipy pracowników, po wyborze części kolekcji szukamy modelek odpowiednich do naszej wizji (znaczy projektanta). Modelki mają od jednej do nawet pięciu przymiarek co ma umożliwić dobre dopasowanie outfitu do sylwetki i wprowadzić poprawki. Kolekcja uszyta, więc długości i szerokość nie jest zmieniana, dlatego modelka pasuje albo nie. Czasem jak często znani kreatywni domów mody lubić robić, zapraszają modelki na kilka fittingu tylko po to, aby w dniu pokazu zadzwonić do nich, że jednak nie życzą sobie ich na pokazie w sposób eufemistyczno-brutalny. Pozostaje żachnąć C'est la vie i żyć dalej!

Fakt#4: Najczęściej spotykanie tricki zakulisowe 

a) Buty.  Projektant zamawia takie buty jakie on wybierze, a  modelki często dostają nie swój rozmiar. Jeżeli za małe to jeszcze mały palec boli, ale jeżeli za duże to grozi to upadkiem.. na pierwszy rząd. Najczęściej stosowane w tym przypadku tricki to klej do tapet, po którym oczywiście schodzi skóra, ale jest też gruba taśma do tapet, twardych powierzchni, albo wata. 

b). Bielizna albo jej brak. Modelki muszą pozbyć się stanika, jeżeli mają szczęście dostaną taki silikonowy (tylko w dobrym domach mody), ale strongi tylko w kolorze skóry NUDE bezszwowe. Byłam świadkiem jak szwy nielaserowo odcinane majtki były powodem furii projektanta, a mogło być gorzej...

c) Karmienie modelek. catering jest i to bardzo dobry, ale w małej ilości. Najczęściej w menu królują małe (ok 1-2 cm) kanapeczki z organicznych produktów oraz bezmięsne. Mus z czekolady, malin lub biały jogurt ok. 60 ml, ale w ilości " dla każdego nie więcej niż 1 łyżka słodkiego". Kawa i mleko chude w ilościach dostatecznych, jednak modelki wolą własne 0,7 l ze Starbucks. Soki owocowe i woda, a do rarytasu należy woda kokosowa dietetyczno- niesmaczna. 


Pokaz to poważny projekt logistyczny z szerokim udokumentowanie w prasie, więc pracujący przy nim osoby są przyzwyczajone do stresu i bałaganu. Nic nikogo nie dziwi, ale moda Moi Mili to trochę swobodniejsza gałąź biznesu, która rodziła się w Paryżu, Londynie i Mediolanie od lat. Międzywojenne zatargi spowodowały, że wydarzenia pokazowe wykreowany się w butikach Chanel i Diora najpierw dla stałych klientek, a potem dla tych, którzy.. bez pardonu kopiowali kolekcje kreatorów. Dzisiejszy pokaz coraz bardziej przypomina wydarzenie towarzyskie z modą w tle, ale biznes musi się kręcić. 

W modowym nastoju, 


Wasza Annkie

poniedziałek, 28 października 2013

Co JUŻ WIESZ a czego JESZCZE NIE WIESZ o Polskim Tygodniu Mody? Sprawdź jak Polska sobie radzi! FWP cz.I

      Mamy coraz więcej wydarzeń związanych z modą. Nie da się przeoczyć, że o modzie polskiej mówi się coraz więcej w mediach czy to w poważnym czy w prześmiewczym kontekście. Ale temat istnieje, przeobraża się i tworzy się ku pokrzepieniu młodym, spragnionych pokazów. Oto on! FashionPhilosophy Fashion Week Poland i odbywa się dwa razy do roku zgodnie z sezonowością kolekcji branży odzieżowo-tekstylnej koniec kwietnia oraz październik. Ostatnia edycja już 9-ta z kolei odbyła się w Łódzkiej Strefie Ekonomicznej i jest zapowiedzą jubileuszowej 10. edycji w kwietniu. To najpoważniejsze wydarzenie w branży dlatego warto wiedzieć kilka faktów.
Jeżeli jesteście Drodzy Państwo w temacie sprawdźcie się czy dacie się zaskoczy, a dla tych, co wciąż chcą poznać lepiej istotę wydarzenia zapraszam do zapoznania się z tekstem. Niniejszy post jest wprowadzeniem  do cyklu o modzie polskiej  zaczynając od FASHION WEEK POLAND.
Level basic cz. I 
Polski Tydzień Mody składa się z kliku części:
- Designer Avenue to  bardziej prestiżowa rewia pokazów część dedykowana projektantów z ugruntowaną pozycją na rynku i kolekcjami gościnnymi.
-OFF Out of Schedule to pokazy z mniejszym rozmachem i kolekcjami początkujących projektantów, zaczynają się wcześniej ok 10 h rano. ( Na każdą część pokazową trzeba się zgłosić kilka miesięcy wcześniej z konceptem kolekcji zgodnie z wytycznymi organizatorów. Selekcja projektantów pozwala oszacować kto dostanie możliwość zrobienia pokazu za darmo.)
- wydarzeniami towarzyszącymi  są konferencje LetThem Know dla osób zajmujących się biznesem (konferencje płatne), wystawa fotografów mody  Young Fashion Photographers Now oraz przestrzenią sprzedażową z kolekcjami młodych projektantów i  niszowych marek odzieżowych Concept Store and Showroom. Większość wydarzeń ma miejsce w Łódzkiej Strefie Ekonomicznej w takiej konfiguracji:


Level basic część II

Młodzi ludzie żyją w mediach i szybko dowiadują się o wydarzeniach związanych z modą i show-biznesem,  łatwo też identyfikują najpopularniejszych projektantów i ludzi branży.  To oni wyłapują must-have sezonu i tworzą rozgłos takiemu wydarzeniu przy wzrostowej tendencji zainteresowania modą. Tydzień mody ma zrzeszać media, twórców, kupców i specjalistów od PR po to, by branża rosła w siłę tą komercyjną i kształciła ludzi aspirujących na prawdziwych fashionistów.

Uczestnictwo może być na różnych płaszczyznach:
- dla młodzieży i osób aspirujących w kierunku fashion najlepszą formą aktywizacji jest udział w wolontariacie ( więcej informacji znajdziecie tutaj) bezpłatna forma aktywizacji m.in. na backstage, sali pokazowej, produkcji, recepcji, press roomie.
-dla mediów, kupców, bloggerów, krytyków, PR oraz fotografów są specjalne akredytacje
-dla osób zainteresowanych wydarzeniem nie wpasowujących się ww grupy organizatorzy przewidują karnety ok. 200 zł za dzień
- jako projektant (  jako zgłoszenie  konieczne jest wysłanie kolekcji ok. 15-25 sylwetek dla strefy OFF, ok. 35 sylwetek dla stefy Designer Avenue)

Showroom& Concept Store

Małe przestrzenie sprzedażowe z kubikami ok. 2x 3 metry, do korzystania odpłatnie dla każdej marki, którą zgłosi się odpowiednio wcześnie przeważają młode, niszowe marki z przekroju hand-made oraz start-up, skierowanie większości dla odważnych, artystycznych postaci. Niestety większość marek jest kierowana do buntowniczej część uczestników i proponuje kolekcje street fashion, co determinuje statystyki odwiedzających. Część okupowana między pokazami jest idealnym sposobem na wędrowanie między stoiskami.


Level III basic ++

Organizatorzy zapraszają gości specjalnych z własną kolekcją o ugruntowanej pozycji jak: Dawid Tomaszewski, który powszechnie rezyduje i tworzy w Niemczech. Ostatni kolekcja ukryty pod nazwą "Lithium" była prezentowana w sobotę 19.10. Kolekcja swój zwiastun miała na początek w związku z europejskim finału konkursu  Woolmark Company, którego finalistą był projektant.
źrodło: http://www.elle.pl/moda/artykul/fashion-week-poland-10-najlepszych-pokazow-9-edycji
    Od kilku edycji znani projektanci( jak: Paprocki& Brzozowski, Gosia Baczyńska, Bohoboco czy Kupisz), którzy organizują swoje pokazy samodzielnie w Warszawie nie biorą udziału w Alei Projektantów, co w zamyśle koncepcji jest promowanie tych twórców bez własnych sponsorów i popularności. Ciekawym casusem jest Łukasz Jemioł, który regularnie prezentuje kolekcje od niedawana linia basic na Designer Avenue, a linie tradycyjną na warszawskim wybiegu.

Największą popularnością cieszy się After Party we współpracy z patronem medialnym: magazynem K Mag na czele z Mikołajem Komarem. Impreza jest swoistą fashion party w post-indrustialnym przestrzeniach jak Manufaktura czy Stara Szwalnia.

To już kolejna edycja kiedy fashion week kończy się w niedzielę po południu, a wcześniej edycja była zakończona ... wielkim pożegnaniem, a goście wracali w poniedziałek po południu. Teraz każdy od poniedziałku wraca do swoich obowiązku ze stoickim spokojem.

***** C.D.N. ****

Kolejne posty będą dotyczyć tzw. backstage'u pokazów mody oraz co się zmienia z edycji na edycje oraz dlaczego LLP Lot ma swój koncept store.